Polska
Mało kto wie, że fascynacja Mahjongiem dotarła nad Wisłę już w szalonych latach 20. XX wieku, stając się z miejsca prawdziwym fenomenem towarzyskim w polskich domach. O skali tej popularności pisał w swoich felietonach nawet Kornel Makuszyński, żartując, że wkrótce biada będzie każdemu, kto nie opanuje zasad tej chińskiej rozrywki. Choć w kolejnych dekadach gra została zapomniana, jej wielki powrót nastąpił w latach 80. za sprawą środowisk japonistycznych, które zaszczepiły w Polsce miłość do sportowej, japońskiej odmiany Riichi.